wtorek, 20 lipca 2010

kącik mody i stylu - odc. 6.: Jak olśnić kobietę

Jak? Ano tak:

(Photo taken by user BS Thurner Hof)
Jak jeszcze? Tańcem!
Moda królewien poucza nas, że nihil novi sub sole. A zatem, panowie: modna fryzura, odpowiednia choreografia, szykowny strój, oto czego trzeba. Tak było, jest i będzie, o czym można się przekonać na poniższych obrazkach i filmach, traktując je oczywiście jak materiał instruktażowy. To nic, że niektóre przykłady pochodzą sprzed 250 lat -- zasada pozostaje niezmienna, mianownik - wspólny, moda- powraca.
Na początek - kilka pomysłów na stroje.

per analogiam

pan to ten po lewej

a tu obydwaj

a tu pan znów po lewej





A teraz taniec - oto film instruktażowy nakręcony w XVIII stuleciu, można wypróbować wieczorem w klubie.

Albo poćwicz, drogi panie, taki oto układ choreograficzny z kolegami (w końcu od czego masz kolegów):

"maybe I should say: 'What's up?' "- śpiewa pan, przyznając się również do nieśmiałości
albo w podobnym stylu:

Dzordż M. śpiewa wprawdzie w wolnym przekładzie:
"Nie chcę twej wolności,
nie chcę igrać wkoło,

ja nie chcę nikogo, złotko,

bo to nie jest wesoło"

ale to tylko kokieteria, sądząc po olśnieniu widocznym u zgromadzonych pań.

spójrz na gesty:



Jeśli by to nie pomogło i wybranka postawi ci w barze czarną polewkę, jeślibyś mimo wszystko dostał harbuza, nie przejmuj się - na pewno udało ci się przynajmniej zwrócić na siebie uwagę.
No i rozweselić wielu dookoła, wyrywając ze szponów nudy i rutyny. I o to tak naprawdę chodzi.

wystąpili: Ludwik XVI i jego koledzy (xviii wiek), panowie z zespołów Spandau Ballet, Wham (xx wiek) i Mystery Jets (xxi wiek)

wszystkie zdjęcia pochodzą z internetu

lipcowe specjalności zakładu czyli zbieranka






piątek, 2 lipca 2010

kącik mody i stylu - odc. 5.: Jak ubierają się królewny (i księciowie)

Jak? Ano tak, jak poniżej.





Stroje różnią się troszeczkę w zależności od okazji - czy jest to domowe ćwiczenie serenady w duecie akordeon z gitarą, czy zaręczyny - na zdjęciu zaręczyny szwedzkiej królewny Madde i jej bojfrenda Jonasa w czerwcu 2009 roku. Ktoś myślał, że to zdjęcie z przełomu lat 70/80? Albo udawane? Niesłusznie. Po prostu moda dla królewien i królewiczów pozostaje ponadczasowa. Poza tym po złocie ich poznacie...

sobota, 19 czerwca 2010

miau? hau!


Kici kici? Phi! Przecież napisane wyraźnie na budzie, że Dingo!

czwartek, 17 czerwca 2010

wiosna malachitowego ślimaka

Prawdziwa chińska zielona herbata. Parzona na zimno. Małe ciasno zwinięte ślimaczki zamieniają się w kwiaty i wstęgi. Najpierw pachną pysznymi świeżymi krewetkami, a potem suchą piwonią (jak dla mnie). Zajrzyjcie koniecznie tu: http://morzeherbaty.pl/








wtorek, 15 czerwca 2010

czerwony olbrzym i białe karły



z bazylią i twarożkiem - czemu nie?

poniedziałek, 14 czerwca 2010

kącik mody i stylu - odc. 4. : emo na emeryturze

Czasem zadumam się nad wizją modnej a subkulturnej młodzieży w jesieni życia. Jak się będą ubierać np. dzisiejsze emo, chude jak szkieleciki, na ponuro pofarbowane, we wdziankach czarnych motywem trupiej czaszki zdobionych, gdy natura się dopomni o swoje, brzuchy urosną, biust będzie się chciał zmieścić tylko w miseczce "g"? (O ile takie emo się nie zdąży pociąć)
Odpowiedź znalazłam na wystawie pobliskiego sklepu: oto w ofercie bluzka dla dam ze stażem babci. Rozmiar 54. A ten wzór...


sobota, 12 czerwca 2010

niespodziewany atak zimy

Pod moim domem śnieg.

A gdzie śnieg, tam i człowiek śniegu. Oto on: duży, biały i w trampkach. Nawet napis ma, cios niedowiarkom: yetico, co oznacza "kuzyn Yeti" (z angielskiego: Yeti's cousin). Stary yeti został w Himalajach, młody przyjechał do nas.

uf! puf!





jak gorąco!

sobota, 5 czerwca 2010

zielone







czyli czerwcowe obiady