Zdjęcia robione w czasie mojego przemiłego obijania się na Taborze w Szczebrzeszynie. a tu zdjęcie nieodżałowanej, słynnej werandy tu zaś ciekawostka ornitologiczna z muzeum w Krasnobrodzie - gratulacje dla pracowników, skoro twierdzą, że to rybitwa a tu kolejne zdjęcie z serii "tu byłam"
I opowiadamy wciąż tę samą historię, ciągle na nowo. Okładkę najnowszej płyty Tame Impala (maj 2010) widziałam już w Bieszczadach (2007) i na obrazach Dosso Dossiego (1490-1542) i Gillisa van Coninxloo (1544-1607) a jak to brzmi warto sobie posłuchać np. tu "Solitude Is Bliss" Samotność - ale i co za wolność! jak w Bieszczadach i w odległych pejzażach sprzed 400-500 lat.
Oto moja swoista fotograficzna dokumentacja napotkanych "błysków", takich zwyczajnych drobiazgów, co to człowieka cieszą. Ot, niezwyczajne w zwyczajnym.