Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ursynów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ursynów. Pokaż wszystkie posty

sobota, 7 marca 2009

a na Ursynowie muzyka!

Drugi łikend z rzędu po Ursynowie chodzą muzykujący Cyganie.
Kwartet o zmiennym składzie: poprzednio 3 tuby i trąbka, dziś 2 tuby i dwa klarnety.
Na tubach mosiężnych widać ślady klepania, ręcznej roboty.
Zjawisko! Wraca wiosna, wraca życie. Aż można nagle poczuć: jestem tu i teraz.
Serdeczne podziękowania!


zdjęcie oczywiście z okna :)

Z wczesnego dzieciństwa pamiętam jeszcze nasze rodzime kapele podwórkowe na Ursynowie, ale zniknęły. Jednak w obliczu powyższego nie trzeba rzewnie płakać "Mais où sont les neiges d'antan!"

a zeszłej niedzieli...

na niedzielnym obiedzie pożarty został kurczak nadziewany...



nim został pożarty, stroił sobie żarty...

trochę "z szuflady" na dobry początek

Zdjęcia temu, co dookoła, co na co dzień, robię już od jakiegoś czasu. Pewnie nic w tym nadzwyczajnego - ktoś mógłby rzec. Nie każdy jednak ma za oknem to samo. A mnie się wszak zdaje, że to właśnie, co najzwyklejsze, jest źródłem zaskakującego bogactwa. Nie odkrywanie Ameryki mnie najbardziej pociąga, ale tego, co blisko i na co dzień. Zresztą trudno już powtórzyć wyczyn Kolumba. A jednak... wystarczy niewiele, by mieć swoją galerię Uffizzi. Na wyciągnięcie ręki.

Na początek kilka martwych natur, na które się natknęłam w domu.